Sady - Kto wysłucha mieszkańców?

przez Nd
Odsłony: 1967

Sady to dynamicznie rozwijająca się miejscowość, w której powstało wiele nowych domów. W trakcie realizacji obecnej inwestycji, jaką jest projekt finansowany przez Europejski Fundusz Rolny „Budowa kanalizacji sanitarnej wraz z rozbudową sieci wodociągowej w Sadach gm. Niemodlin – 1 etap”, mieszkańcy kilku z tych domów zwrócili się z oficjalnym pismem do Gminy, prosząc o przyłączenie ich posesji do kanalizacji.

Niestety, odpowiedź, jaką otrzymali od Burmistrza, nie była satysfakcjonująca. Mieszkańcy zostali poinformowani, że sami muszą zaprojektować i wybudować nitkę kanalizacyjną, którą będą mogli podłączyć do głównej magistrali. Odległość do studzienki, do której mogą się podłączyć, wynosi 150-200 metrów. Gmina tłumaczyła, że droga dojazdowa do posesji, które chcą się podłączyć do kanalizacji, jest własnością prywatną, dlatego nie ma możliwości realizacji inwestycji na prywatnej działce. Dodatkowo, Gmina nie jest zainteresowana przejęciem tej prywatnej drogi.

 

 

- -

 

- -

 

- -

 

- -

 

- -

- -

- -

Dla niewielkiej grupy mieszkańców ta sytuacja oznacza ogromny koszt. Z pomocą Gminy inwestycja mogłaby być zrealizowana szybciej i taniej. Mieszkańcy porównują sytuację z innymi gminami, jak Dąbrowa czy Komprachcice, gdzie lokalne władze angażują się w rozwiązywanie problemów mieszkańców, co prowadzi do zadowolenia społeczności. Niektórzy z mieszkańców, którzy jeszcze nie rozpoczęli inwestycji, rozważają nawet sprzedaż działek i poszukiwanie rozwiązania w innych miejscowościach.

Podczas badań sytuacji w sąsiednich gminach, rozmówca z gminy Komprachcice opowiedział nam o podobnym przypadku, w którym gmina wsparła mieszkańców, projektując i budując niezbędną infrastrukturę, a koszty ponieśli sami mieszkańcy. Wójt tej gminy podkreślił, że interesem każdej gminy jest zwiększenie liczby mieszkańców i utrzymanie ich zadowolenia.

W obliczu problemu depopulacji, jakim boryka się wiele miejscowości, w tym i Sady, istotne jest stworzenie warunków zachęcających nowych mieszkańców do osiedlenia się tutaj. Obecna sytuacja nie sprzyja tej koncepcji. Gmina tłumaczy swoją bezradność, wskazując na ograniczenia prawne dotyczące inwestycji na prywatnych gruntach, jednak istnieją już znane rozwiązania, które można zastosować, jeśli tylko istnieje wola działania.

Rozżaleni mieszkańcy Sadów są otwarci na konstruktywne rozmowy i poszukiwanie wspólnego rozwiązania tego problemu. Pytanie brzmi: czy lokalne władze również podejmą tę inicjatywę?

 

Dodatkowo, problem związany z brakiem dostępu do kanalizacji dotyka nie tylko mieszkańców, których działki zostały opisane w tym artykule. Osoby, które obecnie budują nowe domy na innych działkach wewnętrznych w Sadach, również napotykają na podobne trudności. W związku z tym większa grupa mieszkańców zaczyna organizować się i planuje pisanie petycji. Problem ten dotyczy wszystkich działek, które nie mają bezpośredniego dostępu do głównej drogi, co dodatkowo zwiększa skalę problemu i potrzebę poszukiwania rozwiązania przez lokalne władze.

Po otrzymaniu odmownej odpowiedzi ze strony Burmistrza, niektórzy mieszkańcy postanowili podjąć kolejny krok i złożyli skargę do Rady Miejskiej. Niestety, ich wysiłki napotkały na kolejną niekorzystną decyzję, ponieważ Rada Miejska poparła decyzję Pani Burmistrz i uznała skargę za niezasadną. To stanowisko jeszcze bardziej utrudniło sytuację mieszkańców, którzy borykają się z problemem braku dostępu do kanalizacji.

- -

- -

- -

- -

Należy zauważyć, że cała sytuacja w Sadach stoi w rażącej sprzeczności z wypowiedziami Pani Burmistrz na temat rozbudowy infrastruktury kanalizacyjnej, które słyszymy w mediach. Mieszkańcy z przerażeniem obserwują, że w praktyce realizacja tych obietnic wydaje się być odległa, a lokalne władze nie przejawiają zrozumienia dla realnych potrzeb społeczności. Ta rozbieżność między zapewnieniami a rzeczywistością tylko pogłębia frustrację i niepewność mieszkańców co do przyszłości infrastruktury w ich miejscowości.

 

Dziękujemy mieszkańcom za nadesłany materiał.

Życzymy pozytywnego rozwiązania problemu - Zespół portalu.

 Zapraszamy do komentowania Wasze opinie są dla Nas ważne!

 

Skomentuj

Komentarze

  • Gość (Andrzej)

    Zgadzam się z przedmówcą Anonim, ale nie do samego końca. Oczywiście kanalizowana była cała gmina i wszystkich brano pod uwagę. Wynikało to z wymogów do spełnienia jakie zostały narzucone odgórnie. Nie było podziału. Wynikało to z projektów unijnych z których pozyskiwano środki na konkretne cele. To co napisał Rafał rozumuję to w ten sposób "koszula bliższa ciału". Dla mnie ma tutaj istotny fundament. Swój Burmistrz z gminy w moim mniemaniu to ważny element układanki. Świeża Rada, która chce coś zrobić dla lokalnej społeczności to drugi ważny element tej gry. Nie chcę Radnego, który kandyduje tylko dlatego bo dieta jest wysoka. Moim zdaniem trzeba przerwać nić starych układów, które w dalszym ciągu pchają swoje rodziny na stołki, aby nie puścić steru z rąk. Widać to gołym okiem jak działa ten cały bałagan, kto z kim, kiedy, gdzie i za ile. Trzeba postawić na nowy skład, pilnować go, aby później go rozliczyć. Wiemy co teraz mamy niespełnione obietnice, ciągłe podwyżki.

  • Gość (Anonim)

    Wybory odbędą się za 3 tygodnie ( 7 kwietnia 2024) będzie świetna okazja, żeby podziękować obecnej Burmistrzowej i Radnym za ich zaangażowanie w ostatnich 5 latach !!! - oczywiście poprzez niegłosowanie na te osoby !!!- przed obecną ekipą pod rządami Pana Stankiewicza i Pana Kostrzewy była robiona kanalizacja np. Wydrowic i Gmina wykonała kanalizację dla wszystkich mieszkańców, nie dyskryminowali mieszkańców, którzy nie mieszkają przy głównej drodze...

  • Gość (Rafał)

    Gdzieś czytałem na temat skarg pisanych na obecną Burmistrz. Zawsze były odrzucane przez Radę! Tutaj powiedzenie ręka rękę myje sprawdza się w 100% Co ważne jest to osoba z POZA GMINY, więc proszę się nie dziwić przebiegowi sprawy. Po 15:00 nie spotkasz włodarzy na ulicach miasta. Burmistrz jak i z-ca opuszczają gminę udając się do swoich domostw ulokowanych po za Naszą społecznością. Nie dotykają ich podwyżki jakie są na mieszkańców narzucane. Dziwi to, że Radni klepią wszytko to co im pod Nos podrzucą, jednocześnie działając na szkodę samym sobie. Żałosne i niestety prawdziwe. Mam nadzieję, że nadchodzące wybory coś zmienią! Wydaje mi się, że postawienie X na osoby z naszej gminy będzie najrozsądniejsze a nowo wybrani będą przynajmniej starali się coś zrobić dla lokalnego środowiska a nie osoby z zewnątrz, które przychodzą zabezpieczyć tylko i wyłącznie własne prywatne interesy .